Wystawa plakatów Andrzeja Klimowskiego

W zeszłą środę byłem na odbywającej się w kawiarni Relaks wystawie plakatów Andrzeja Klimowskiego.

Uprzedzając ewentualnie pytania: raczej nie jesteśmy spokrewnieni (choć Klimowskich – przynajmniej w Polsce – nie ma aż tak wielu).

Na miejscu nie było zbyt wielu gości; ja i koleżanka, w towarzystwie której wybrałem się na wystawę, mogliśmy zatem bez przeszkód przyglądać się zgromadzonym pracom Klimowskiego. A było czemu.

Wystawa plakatów Andrzeja Klimowskiego

Wystawa plakatów Andrzeja Klimowskiego

Zgodnie z decyzją artysty w kawiarni znalazły się jedynie plakaty zrealizowane w Polsce (łącznie z najświeższym, pochodzącym z tego roku). Znakomitą większość z nich tworzą charakterystyczne dla Klimowskiego mroczne, niepokojące kolaże, od których trudno w pierwszej chwili oderwać wzrok. Niektóre są jak zły sen, inne mają w sobie logikę zrozumiałą jedynie dla kogoś, kto doświadczył omamów hipnagogicznych. Wszystkie są jednak świadectwem oryginalności artysty. Najbardziej spodobał mi się plakat do Ojca chrzestnego II.

Klimowski jest wolnym duchem, nie sposób za nim nadążyć. Patrzy na rzeczy, wywracając je jednocześnie na drugą stronę, przewracając do góry nogami, przyglądając się im zza węgła, podpatrując przez zdezelowaną dziurkę od klucza. (…) Wybija się na czoło daleko przed innych. Tworzy własny, niepowtarzalny świat. Andrzej Klimowski, nieustraszony.

Harold Pinter

Wybrane prace artysty można obejrzeć w galerii na jego stronie internetowej (aktualnie nie działającej zbyt dobrze). Plakaty są do obejrzenia (i kupienia) w Galerii Plakatu Polskiego w Bibliotece UW.