„Traktuj kobietę dobrze”

Caspar David Friedrich, 'Kobieta na tle zachodzącego słońca'

Dobre cztery lata temu istniał w internecie blog patitapatio, którego autorka należała do moich znajomych na Blipie (gdzie przedstawiała się jako ^patitap). Uprawiała swój ogródek, dzieląc się przemyśleniami i przeżyciami osobistych; od czasu do czasu zdarzały się także wiersze. Jeden z nich spodobał mi się na tyle, że wracam do niego od czasu do czasu (od jakiegoś czasu wrzucam go także na profil na Facebooku w Dzień Kobiet). Jako że zarówno patitapatio, jak i jego autorka zniknęli z internetu, chcę ocalić Na przekór od zapomnienia.

Na przekór

Choćby się miało zmierzyć świat inną skalą
i choć na usta się ciśnie, że nonsens
Jest jedna zasada, której byt się nie spala:
Traktuj kobietę dobrze.

Nawet gdyby jej foch cię witał od progu
a jad dziury wypalał w kołdrze
ty się nie poddaj, się nie daj człowieku
I traktuj kobietę dobrze.

Chociażby u szyi wisiała jak kamień
za to w łóżku leżała jak drążek
ty ją przytulaj, wyginaj ten metal
I proszę, traktuj ją dobrze.

Gdyby waliła główką o stołek
bezradna, że pleciesz niemądrze
walcz z sobą do końca, nie ulegaj nerwom
I nadal traktuj ją dobrze.

Jeśliby torbą cisnęła na oślep
strasząc, że w innym rozbudzi żądzę
ty ją pocałuj zamiast się wściekać
Niezmiennie traktując ją dobrze.

I choć krew cię zalewa na myśl
że cierpliwością masz sypać szczodrze
zrobisz to wszystko bez mrugnięcia okiem
bo, bądź co bądź, kochasz tę zołzę.