Symulacja egzaminu wstępnego na aplikację radcowską

Symulacja egzaminu wstępnego na aplikację radcowską

W ELSA Warszawa działam od początku studiów. Najaktywniej udzielam się w sekcji odpowiedzialnej za organizację projektów, zaliczanych do szeroko pojętej działalności naukowej (najbardziej znane to Dni Edukacji Prawniczej oraz Lokalny Konkurs Krasomówczy). Do tej pory wystarczało mi pomaganie przy wydarzeniach, które organizowały inne osoby; przez wzgląd na swój staż mogłem udzielać im dobrych rad i podsuwać pomysły.

Jakieś trzy miesiące temu zdałem sobie jednak sprawę, że czas mojej aktywnej działalności w ELSA się kończy. Pomyślałem, że pora na własny projekt. Jaką mógłby jednak przybrać formę?

Odpowiedź była prosta i zawierała się w trzech punktach:

  1. Projekt, którego wcześniej nikt nie organizował.
  2. Projekt, który nauczy mnie czegoś, czego nigdzie indziej się nie nauczę.
  3. Projekt, który nauczy innych studentów czegoś, czego nigdzie indziej się nie nauczą.

Ostatecznie zdecydowałem się na symulację egzaminu wstępnego na aplikację radcowską.

Prawdziwy test składa się ze 150 pytań, na które należy odpowiedzieć w 150 minut. Ja zaplanowałem egzamin w skali 1:3 – 50 pytań w 50 minut.

Oczywiście na własną rękę nie ułożyłbym tych pytań (a gdybym układał, zajęłoby to sporo czasu), zwróciłem się więc do jednego z elsowskich partnerów – Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Spotkanie z przedstawicielami OIRP zakończyło się sukcesem – pomysł bardzo im się spodobał; obiecali swoje pełne poparcie, obejmujące m.in. przygotowanie listy pytań.

Ustaliliśmy, że spotkanie będzie podzielone na dwie części: w pierwszej przedstawiciele OIRP opowiedzą o aplikacji radcowskiej i zawodzie radcy prawnego, a w drugiej zostanie przeprowadzona symulacja egzaminu.

Symulację zaplanowaliśmy na 29 marca o 16:45. Promocja zaczęła się dwa tygodnie wcześniej i była skuteczna do tego stopnia, że wolne miejsca (a było ich 90) skończyły się przed rozwieszeniem plakatów. Facebook to potęga 🙂

Jak to zwykle przy takich okazjach bywa, część osób zrezygnowała z uczestnictwa tuż przed rozpoczęciem, a część nie przyszła wcale. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło – można było rozsadzić część osób, by nie siedziały jedna na drugiej.

Ja i przedstawiciele OIRP byliśmy na tyle zadowoleni ze współpracy (i jej owoców), że zaplanowaliśmy na kwiecień kolejną edycję symulacji – tym razem na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Projekt zapewne na stałe trafi do elsowskiego kalendarza. Będę musiał znaleźć jakiegoś godnego następcę do roli koordynatora 🙂

PS Galeria zdjęć.