Świat w trzech słowach

Świat w trzech słowach

I w najlepiej posprzątanym pokoju potrafią zaginąć potrzebne nam rzeczy (jeśli, jak ja, jesteście przekonani, że robią to złośliwie, polecam poczytać o rezystencjalizmie). Pierwsza reakcja to oczywiście bezładne miotanie się i przeglądanie poszczególnych miejsc raz po raz; nauczyłem się jednak, iż w większości „beznadziejnych” przypadków jedyną skuteczną jest podzielenie pomieszczenia na kwadraty i skrupulatny ich przegląd. Taką metodę przyjmował monsieur G. (prefekt policji w Skradzionym liście Poego), takiej też trzymał się Ijon Tichy (w Podróży jedenastej Lema).

Wspominam o tym wszystkim, ponieważ jestem świeżo po lekturze artykułu, opisującego system dzielący na kwadraty… cały świat.

Posiadanie własnego – i czytelnego – adresu pocztowego nie wydaje się luksusem. Ale pół wieku gwałtownej urbanizacji spowodowało, że miasta nie nadążają z przypisywaniem ludziom miejsca na Ziemi. ~Paulina Wilk, Trzy słowa do celu (Polityka 31/2015)

Rzeczony artykuł opisuje planowane i wdrażane rozwiązania problemów związanych z adresowaniem, w tym jeden o ambicjach globalnych: what3words.

System ten dzieli całą naszą planetę na 57 bilionów (1 bilion = 1000 miliardów) kwadratów o trzymetrowym boku, a następnie przypisuje każdemu z nich nazwę, składającą się z trzech słów przedzielonych kropkami (w dziale FAQ obszernie tłumaczą, dlaczego nie wystarczyłyby dwa). Przykładowo: wejście do budynku Collegium Iuridicum II Wydziału Prawa i Administracji UW znajduje się w kwadracie o nazwie cashier.dragging.pickle, a pomnik Adama Mickiewicza w Krakowie jest do znalezienia pod riper.cares.oaks.

Aby przełożyć tradycyjny adres danego miejsca lub jego współrzędne geograficzne na adres w systemie what3words, należy skorzystać z mapy na stronie internetowej lub aplikacji na smartfona (Android, iOS).

Współrzędne What3Words nie opierają się tylko na angielskich słowach: dostępne są także lokacje oparte na słowniku francuskim, hiszpańskim, portugalskim, swahili, rosyjskim, niemieckim, tureckim i szwedzkim (w planach są wersje włoskie, greckie i arabskie). Podkreślenia wymaga, że w każdym języku wyrazy wybierane są od nowa; oznacza to, że niemożliwe jest – przykładowo – przetłumaczenie adresu index.home.raft na maison.indice.radeau.

Założenia systemu napełniają mnie podziwem: What3words może rozwiązywać problemy tak na wielką (pomyślcie o pomocy humanitarnej), jak i małą skalę (pomyślcie o umawianiu się na bulwarach nad Wisłą). Z ciekawością będę śledził jego rozwój.

Kilka minut spędzonych w towarzystwie Google’a upewniło mnie, że w Polsce korzystają z systemu m.in. następujące podmioty:

Jeden komentarz do “Świat w trzech słowach

  1. Jakub Milczarek

    Przyznam, że nie widzę specjalnie sensu dla tego typu rozwiązania.
    Współrzędne są tak uniwersalne i rozpoznawane przez wszystkich i wszędzie…

    Nie wiem czy wiesz, ale podobne systemy powstawały już wcześniej – np. krótkofalowcy stosują od długiego czasu tzw. QTH Locator – świat jest podzielony na kwadraty oznaczane dwiema cyframy, każdy z tych kwadratów dzielony jest też na kwadraty oznaczane dwiema cyframi i znów te kwadraty dzielone są na siatkę kwadratów oznaczonych dwiema literami.
    Np. mój QTH Locator to JO91SS
    Akurat takie rozwiązanie wzięło się z potrzeby skrócenia zapisu współrzędnych do szybkiego nadawania ich alfabetem Morse’a i ewentualnie przekazywania głosowo.
    Swój QTH Locator możesz sprawdzić np. pod adresem http://aprs.fi (ramka w lewym górnym rogu).