Sub tecto nivem exaudire

Sub tecto nivem exaudire | http://www.freeimages.com/photo/923725

Jak się okazało, wróciłem dziś do mieszkania na chwilę przed tym, jak na kilka-kilkanaście minut zima dała znać o sobie w Warszawie (a z pewnością na Grochowie). Przyglądając się przez okno zadymce, przypomniałem sobie, że istnieje powiedzenie łacińskie, odnoszące się do podobnej sytuacji: bezpiecznego obserwowania z zacisznego miejsca burzy albo sztormu. Nie byłem go jednak w stanie dokładnie umiejscowić, a znając siebie, wiedziałem, iż sprawa ta nie da mi spokoju. Uzbrojony w Google oraz Łacinę na co dzień Czesława Jędraszko, zabrałem się do poszukiwań.

Na trop właściwego wyrażenia wpadłem po lekturze wydanej w 1869 r. książki Latin Proverbs and Quotations; With Translations and Parallel Passages and a Copious English Index autorstwa Alfreda Hendersona (dostępnej w serwisie Google Książki). Poszukiwany tekst przedstawiał się następująco:

Sub tecto imbrem exaudire — Safely housed to listen to the storm outside [To contemplate danger from a safe place.]

Było to więc wyrażenie oddające moją myśl… wciąż jednak miałem niejasne przeczucie, że powinno w nim być coś o wzburzonym morzu.

*

Ta część mojego „badania” została zakończona dzięki internetowej edycji słownika wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego.

suave mari magno łac., miło przy burzliwym morzu (i wichrze wzbijającym fale przyglądać się z brzegu trudom żeglarzy)

Sentencja ta pochodzi z drugiej księgi poematu Lukrecjusza De rerum natura:

Suave, mari magno turbantibus aequora ventis
e terra magnum alterius spectare laborem;
non quia vexari quemquamst iucunda voluptas,
sed quibus ipse malis careas quia cernere suavest.

Miło w czas burzy morskiej, gdy życia sam nie narażasz,
Patrzeć z brzegu na trudy wichrem gnanego żeglarza.
Nie stąd, że cudza męka radość ci może przynieść,
Lecz że przykrości widzisz, które gdy zechcesz — ominiesz.

*

Przekonałem się w ten sposób po raz kolejny, że człowiek znajduje to, czego nie szuka – ale przekonałem się także, że czasem to znalezione bywa lepsze od szukanego 🙂

Przepisanie wyrażenia zanotowanego przez A. Hendersona w taki sposób, by dotyczyło nie deszczu, lecz śniegu, było już fraszką. Od teraz, gdy kto zechce wyrazić w mowie Rzymian (cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze) zadowolenie z faktu, że zima nie zaskoczyła go poza domem, będzie to proste: Sub tecto nivem exaudire.