Nikt nie „posiada” kota ;)

Garfield - 18 listopada 2010

Super Cebula – następca Super Tuska

Screenshot z gry 'Super Cebula'

Kilka dni temu media (przede wszystkim internetowe, ale i telewizyjna Panorama) podały informację o stworzonej przez zespół skupiony wokół Marka Cebuli (kandydata na burmistrza Krosna Odrzańskiego) grze komputerowej Super Cebula.

Rzut oka na screeny upewnił mnie co do dwóch rzeczy: gra powstała na bazie sympatycznej platformówki SuperTux i jest następcą gry Super Tusk, stworzonej ponad 5 lat temu przez Młodych Demokratów (młodzieżówka PO) z Gorzowa.

Co bardziej specjalistyczne serwisy internetowe skupiły się na pierwszym zagadnieniu, bowiem w pierwotnej wersji twórcy Super Cebuli nie podali informacji o kodzie źródłowym (do czego byli zobowiązani – więcej informacji w serwisie OSnews.pl).

Jeśli chodzi o drugie skojarzenie, to stwierdzam, że Młodzi bardziej się postarali: w Super Tuska grało się przyjemniej.

Idy blogowe – listopad 2010

Peter Bruegel Starszy, 'Powrót stada' ('Listopad')

cinema undressed

Kostiumy filmowe i ich rola w definiowaniu bohaterów, ikony stylu, projektanci, ciekawostki, anegdoty – wszystko co kręci się wokół mody w kinie.

Kontynuuj lekturę

Jeszcze więcej praw Murphy’ego

Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda – oto stwierdzenie, znane powszechnie jako prawo Murphy’ego. Na jego gruncie powstała cała masa praw pochodnych, których autorzy byli głęboko przekonani o niechęci Wszechświata wobec człowieka, przejawiającej się w drobnych sprawach życia codziennego. Szybciej przesuwająca się kolejka obok, niemożność znalezienia dwu identycznych skarpetek – ot, takie drobiazgi. Wkurzające drobiazgi.

Parę dni temu wpadła mi w ręce książeczka Artura Blocha Prawa Murphy’ego 2 – drugi tom (czy raczej, patrząc na format, tomik) zbioru obserwacji na temat działania rzeczywistego świata. Już w przedmowie autor zdecydowanie zaprzecza, jakoby Prawa Murphy’ego miały cokolwiek wspólnego z pesymizmem. Gdyby tak było, ich skuteczność musiałaby być daleko większa. Przykład: popularne wierzenie głosi, że umycie samochodu sprowadza deszcz. A teraz spróbujcie zastosować to „prawo” w praktyce…

Kontynuuj lekturę

Chyba pora pomyśleć o innym harmonogramie wpisów

10 listopada 2010, 8:40.
Zaczyna mi brakować idei na notkę co trzy dni 🙂

The Social Network

Wybrałem się wczoraj ze znajomą do kina na The Social Network.

Nie czytałem wcześniej żadnych recenzji, by samodzielne wydać opinię o filmie, ale nie mogłem uniknąć zapoznania się z opiniami moich znajomych. Były one skrajnie różne, choć większości obraz Fishera bardzo się podobał.

Po raz pierwszy uśmiechnąłem się w duchu, gdy zobaczyłem scenę powrotu głównego bohatera do akademika – plecak rzucony w kąt, szybkie odpalenie komputera i wyprawa do lodówki po coś do picia. Zupełnie jak ja 🙂

Potem poczułem się zaniepokojony. Mark Zuckerberg zaczął jawić mi się jako kompletnie aspołeczna jednostka. Sposób, w jaki traktuje swoją dziewczynę, przyjaciela, potencjalnych partnerów biznesowych… Jak ten Zuckerberg ma się do człowieka, który wykazał tak wielkie zrozumienie dla ludzkiej potrzeby interakcji i budowania sieci społecznej?

Kontynuuj lekturę

Wpis charytatywny: Akcja Serce 2010

Czteroletni Bartek i dwuletnia Antosia to małe łobuziaki, lubią się bawić i biegać. Bartka i Tosię łączy jeszcze jedno, oboje mają ciężką wrodzoną wadę serca i potrzebują kosztownej operacji, żeby normalnie żyć.

Bartek ma za sobą dwie poważne operacje serca, Antosia trzy. Ich wady serca są bardzo skomplikowane, leczy się je etapowo. Oboje potrzebują jeszcze jednego zabiegu, dla obojga prawdopodobnie będzie on tym ostatnim, po którym wreszcie będą mogły cieszyć się beztroskim dzieciństwem.

Wyślij sms o treści SERCE pod numer 7525. Koszt smsa to 5 zł plus VAT. Operatorzy Plus, Era, Heyah, Orange i Play zrzekli się dochodu z połączeń, dzięki czemu całe 5 zł z każdego smsa trafi do potrzebujących dzieci.

Można też wpłacać pieniądze na specjalne subkonto 80 1840 0007 2213 3200 0810 7919 (bank Societe Generale). Cała zebrana kwota trafi do potrzebujących dzieci.

Więcej informacji: Akcja Serce 2010.

W wigilię Wszystkich Łšwiętych

Święto zmarłych cz. 1

Dziennik Ustaw i Monitor Polski przechodzą do internetu

Ustawy, rozporządzenia i dzienniki urzędowe ministerstw i urzędów centralnych będą publikowane wyłącznie w postaci elektronicznej w internecie – przewiduje projekt nowelizacji ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, który wczoraj omawiał rząd. W internecie znajdą się też wojewódzkie dzienniki urzędowe.

Powyższą informację znalazłem we wczorajszej Gazecie Prawnej. Wszystkie opisane tam publikacje mają być udostępniane za darmo na specjalnych stronach internetowych, a wersje papierowe będą wydawane wyjątkowo.

Jako entuzjasta internetu mogę jedynie przyklasnąć tej inicjatywie, która nie dość, że ulży środowisku, to na dodatek ułatwi zaznajomienie się z przepisami prawa.

Taka jesień to nie jesień

Może już Wam kiedyś o tym mówiłem: moja ulubiona pora roku to jesień, a w szczególności okres między 15 września a 15 października. Wtedy to utrzymują się jeszcze zbliżone do wiosennych temperatury powietrza, a zarazem liście na drzewach nabierają cieplejszych barw. W czasie jednego z wykładów złapałem się na tym, że podziwiam rosnące za oknem drzewo, pięknie zażółcone na tle błękitnego nieba.

Teraz o taką aurę i takie widoki coraz trudniej. Jeszcze najlepiej jest rano; do południa niebo przeważnie zasnuwają chmury, z których leci mżawka. Wszystko jest szare i ponure.

Taka jesień to nie jesień.