Idy blogowe – luty 2011

Idy lutowe - karnawał w Wenecji
Blog Bobika

Kim jest Bobik? Nas pierwszy rzut oka to proste: Bobik jest psim Piotrusiem Panem (nie mylić z Panem Piotrusiem!), szczeniakiem, który postanowił nie dorastać, bo bycie dorosłym to okropnie nudne zajęcie (…) Jest on postacią ciekawską, rozbrykaną, rozszczekaną, absurdalną, łakomą, a przy tym ogółem niezwykle przyjazną światu. Na szczegóły zdarza mu się nawarczeć, ale w sumie – nie jest to zły pies! I trzeba mu zaliczyć na plus, że w miarę swoich skromnych możliwości usilnie stara się być myślącą psiną…

mmemuar 😉

[Blog] Założony w wieku lat siedemnastu głównie żeby wrzucać krótkie informacje o tym, czym się akurat bawiłem (znowu, zazwyczaj PLD, zwłaszcza na początku). Nic ciekawego. Obecnie piszę, bo czyta mnie kilka osób, które znam i/lub cenię ich opinię, więc liczę na okazjonalny interesujący komentarz.

my pulaki z wileńszczyzny

Na puczontek puwiem, czemu cościk takiego powstało, jak ten blog. Tak co wot: na Wileńszczyźnie mami swoje gaziety, taki jak Kurier Wileński, Wileńszczyzna itd. Ale nima u nas czeguścik takiegu, żeb Wilniuk czytałby po swojemu, w tzw. jenzyku wileńskim. Bądź co bądź jenzyk wileński jest jedyny w swoim rodzaju i musim jegu pilengnować, tak jak język mówiony pilengnuje nasz szanowny Wincuk z Pustaszyszek. Tak co kochanińkie, ta strona bendzi poświęcona nam – Wilniukom! Pujichali!

Unleashed English

Jestem filologiem – anglistą oraz językoznawcą. Postanowiłem założyć ten blog, ponieważ z przyczyn naturalnych interesuję się językiem angielskim. Moim celem jest opisywanie różnych zagadnień związanych z tym językiem. Strona ta nie stanowi żadnego rodzaju kursu językowego (w Internecie roi się od tego typu blogów, których jakość jest dyskusyjna), jednak mam nadzieję, że zawarte tu informacje okażą się przydatne dla wszystkich uczących się języka angielskiego. Jestem również przekonany, że blog ten będzie interesujący dla osób biegle posługujących się angielszczyzną.

Warszawskie słoiki
Portal warszawiaków prowincjonalnych. Słoikami rodowici warszawiacy określają tych mieszkańców stolicy, którzy nie są tam zameldowani. Ich znakiem rozpoznawczym mają być przywożone co jakiś czas słoiki z czymś smacznym.