„Bez gruntownej analizy”. Bardzo krótka historia pojęcia dokumentu elektronicznego

Krótka historia pojęcia dokumentu elektronicznego

W piątek jadę na konferencję o e-administracji do Lublina. Aktualnie dopieszczam referat i stosowną reprezentację, a jeden z jego fragmentów uznałem za wart wrzucenia na bloga. Po raz kolejny możecie się przekonać, jak trzeba uważać na to, co się pisze (szczególnie gdy jest się racjonalnym ustawodawcą).

Tytułem wstępu

Definicja dokumentu elektronicznego została sformułowana w art. 3 pkt. 2 ustawy o informatyzacji jako stanowiący odrębną całość znaczeniową zbiór danych uporządkowanych w określonej strukturze wewnętrznej i zapisany na informatycznym nośniku danych.

Celem ustawodawcy było pogodzenie dwóch dążeń: zapewnienia pewności prawa i uwzględnienia postępu technologicznego. Cel ów został osiągnięty poprzez oparcie definicji dokumentu elektronicznego na dwóch pojęciach: informatyczny nośnik danych i struktura wewnętrzna.

Informatyczny nośnik danych

Informatyczny nośnik danych był początkowo definiowany jako materiał lub urządzenie służące do zapisywania, przechowywania i odtwarzania danych w postaci cyfrowej lub analogowej (art. 3 pkt 1 ustawy o informatyzacji). Jak słusznie zauważył w komentarzu do ustawy o informatyzacji dr Kajetan Wojsyk, postać analogowa jest określeniem nader szerokim – w skrajnym przypadku może ono nawet objąć zapisaną kartkę papieru (do odtworzenia danych konieczne będzie wówczas posłużenie się skanerem z oprogramowaniem do rozpoznawania znaków).

Tak sformułowana definicja była dla specjalistów twardym orzechem do zgryzienia: jako rozwiązanie zaistniałej sytuacji sugerowano m.in. posługiwanie się wykładnią celowościową.

Pod wpływem negatywnych głosów doktryny przy wejściu w życie nowelizacji ustawy o informatyzacji wykreślono z definicji informatycznego nośnika danych sformułowanie lub analogowej, co rozwiązało problem. W uzasadnieniu do projektu nowelizacji wskazano, że

sformułowanie „lub analogowej” pojawiło się w pierwotnym tekście ustawy [o informatyzacji – A.K.] bez gruntownej analizy, jakie wywoła ono skutki praktyczne.